Z gliny stworzone. Wystawa ze zbiorów Muzeum Ceramiki w Bolesławcu | 13 marca 2026 | Relacja
„Piątek trzynastego" to fraza, która kojarzy się niezbyt sympatycznie... wierzymy, że niesłusznie. Miesiąc temu wybraliśmy ją, aby zaprezentować Państwu repliki pistoletów z kozienickiej rusznikarni, wczoraj natomiast – tj. 13 marca – otworzyliśmy wystawę naczyń ze zbiorów Muzeum Ceramiki w Bolesławcu.
Przybyłych powitał dyrektor MRK Maciej Kordas, który wyjaśnił, że jednym z celów muzeum jest pobudzanie wrażliwości estetycznej. Można to robić prezentując dzieła sztuki, co jest zresztą skojarzeniem najoczywistszym. Można też pokazać przedmioty życia codziennego, którym obok funkcji praktycznej twórcy nadali interesującą formę. Dyrektor przypomniał, że muzeum prezentowało już wystawy tego rodzaju prezentując m.in. wzornictwo przemysłowe z czasów Polski Ludowej w 2025 r. czy wyroby porcelanowe w 2024 r.
Ceramikę z Bolesławca określił mianem „ikony polskiego przemysłu i designu", stojącej niejako w kontrze do pojawiających się czasem twierdzeń, jakoby w tych dziedzinach Polska nie ma się czym pochwalić na arenie międzynarodowej. Bolesławiecka produkcja, znana w świecie jako „Polish pottery", „Polish stoneware" bądź „Bunzlauer pottery", od lat budzi powszechny zachwyt, stając się jednym z nieoficjalnych, acz szeroko rozpoznawalnych symboli polskiego dziedzictwa kulturowego.
Na koniec dyrektor podziękował wszystkim pracownikom zaangażowanym w przygotowanie wystawy, ze szczególnym uwzględnieniem jej komisarz, Aleksandry Jarosza-Panek, która z przyczyn niezależnych nie mogła być podczas wernisażu obecna.
Wystawę będzie można zobaczyć w kozienickim muzeum do długiego weekendu majowego włącznie. Obejmuje ona kilkadziesiąt eksponatów oraz prezentuje przekrojowo dzieje bolesławieckiej ceramiki. Najstarsze wyroby to artefakty pozyskane w trakcie badań archeologicznych, pochodzące z XVI i I poł. XVII w. Z II poł. XVIII i z XIX w. pochodzą naczynia zdobione plastycznymi nakładkami przedstawiającymi motywy heraldyczne, postaci biblijne, sceny łowieckie oraz motywy roślinne i zwierzęce. Nie brak również reprezentacji współczesnej produkcji bolesławieckiej, w tym słynnych naczyń zdobionych gąbkowymi stempelkami. Wierzymy, że każdy znajdzie coś dla siebie i... no cóż, ubolewamy, że następny „piątek trzynastego" przypada dopiero w listopadzie!
Powrót
























