Dzień Patrona 2026: Na drodze do pałacu | 22 lutego 2026 | Relacja
W niedzielę, 22 lutego, uczciliśmy naszego patrona, prof. Tomasza Mikockiego spotkaniem, podczas którego oddaliśmy głos jego uczniom. Dr Szymon Lenarczyk i Marcin Wagner wygłosili dwa uzupełniające się wykłady, przybliżając zebranym archeologiczny aspekt prac rewitalizacyjnych prowadzonych na terenie kozienickiego zespołu pałacowo-parkowego w roku 2024. Wystąpieniom towarzyszyła prezentacja niektórych znalezionych wówczas artefaktów.
Dyrektor MRK Maciej Kordas, powitawszy zebranych, złożył podziękowania na ręce zespołu muzeum, koordynatorki projektu Aleksandry Jarosz-Panek, zaproszonych prelegentów oraz obecnych członków rodziny. Podkreślił, że choć formuła trzeciego Dnia Patrona jest nieco odmienna od poprzednich, które poświęcone były stricte postaci prof. Mikockiego, zgłębianie tego, co w archeologii najciekawsze, z pewnością zainteresowałoby go i zyskało jego aprobatę. Następnie dyrektor przypomniał krótko sylwetkę oraz dokonania patrona, po czym poprosił o zabranie głosu obecną na sali jego siostrę.
Ewa Jarosz przypomniała o bardzo bogatym dorobku naukowym brata, a jego samego opisała jako człowieka nietuzinkowego, mądrego oraz pełnego ciepła. Podziękowała także dyrekcji muzeum za zainicjowanie Dni Patrona, wyraziła nadzieję na kontynuowanie ich w latach następnych oraz przypomniała, iż prof. Mikocki był ojcem chrzestnym jej córki Aleksandry, koordynatorki wydarzenia.
Dr Szymon Lenarczyk w swoim wystąpieniu pt. „Na drodze do pałacu" opisał rolę, jaką archeolodzy (w tym on sam) odegrali, sprawując nadzór podczas prac rewitalizacyjnych w kozienickim zespole pałacowo-parkowym w roku 2024.
Choć prace miały charakter budowlany, a nie badawczy, przyniosły szereg odkryć znacznej wartości, potwierdzających bądź wzbogacających dotychczasową wiedzę naukową na temat historii tego miejsca. Zebrani mogli w detalach poznać tajniki pracy archeologa na przykładzie nieodległym tak w czasie, jak i w przestrzeni, a także zarys historii zespołu pałacowo-parkowego wraz z wnioskami, jakie przyniosły najnowsze odkrycia.
O ile wystąpienie dr. Lenarczyka miało charakter ogólny, Marcin Wagner, który zabrał głos jako następny, wychodził od detali. Posługując się zdjęciami oraz przywiezionymi przez siebie artefaktami opisał, co konkretnie znaleziono podczas prac i jak odkrycia te zostały zinterpretowane. Największą grupę znalezisk stanowiły naczynia związane z konsumpcją (w tym trunków), wywodzące się z różnych epok i możliwe do ułożenia w porządku chronologicznym. Nie zabrakło także drobnych elementów architektonicznych, z których badacze również potrafili wiele wywnioskować.
Na koniec dr Lenarczyk opowiedział o współczesnej kontynuacji prac prof. Mikockiego w libijskim Ptolemais. Okazało się, że miejsce, którego badaniem wsławił się profesor, wciąż kryje wiele niespodzianek. Wspomniał m.in. o tym, że podczas ostatnich ekspedycji zidentyfikowano dwie drogi prowadzące do tzw. plateau, płaskowyżu znajdującego się za miastem, na terenie którego mogli schronić się mieszkańcy. Odpowiadając zaś na pytanie o najcenniejsze znalezisko, wyjaśnił, że w tego typu kwestiach ocena archeologa może daleko odbiegać od opinii laika. Dla naukowca bowiem nawet skromny przedmiot, o ile jego charakter bądź lokalizacja wnosi coś ważnego do wiedzy naukowej, może być znacznie cenniejszy od artefaktu o wysokiej wartości materialnej.



































