Bitwa pod Kozienicami i Warką. „Złota zbroja” z kozienickiego jeziora – prawda czy mit? | 11 kwietnia 2026 | Relacja
W sobotę, 11 kwietnia, zaprosiliśmy do naszego muzeum miłośników historii, by wspólnie wysłuchać wykładu prof. dr. hab. Mirosława Nagielskiego, poświęconego stoczonym 370 lat temu bitwom pod Kozienicami i Warką. Uczestniczyliśmy również w prezentacji związanego z pierwszą z nich artefaktu oraz podziwialiśmy pokaz broni i salwę honorową w wykonaniu grupy rekonstrukcji historycznej Semper Fidelis Res Publicae.
Przybyłych powitał dyrektor MRK, Maciej Kordas, zapowiadając nie tylko clue, czyli wykład eksperta, ale też towarzyszące mu dodatkowe atrakcje, w tym niespodziankę. Trzeba bowiem pamiętać, że promując spotkanie nie ujawniliśmy faktu, że „archeologicznym skarbem", który zaprezentujemy, będzie wyłowiony z kozienickiego jeziora kirys.
Po dyrektorze głos zabrał pilotujący wydarzenie Grzegorz Kocyk, który podkreślił znaczenie tego, że po 30 latach od przypadkowego znalezienia napierśnika, możemy wreszcie zaprezentować go publiczności w formie odrestaurowanej. Jako pasjonat historii militarnej przypomniał także, że muzeum od lat konsekwentnie realizuje inicjatywy przybliżające ten aspekt dziejów regionu. Wspomniał o wkładzie muzeum w upamiętnienie bitwy pod Nową Wsią, jak również odniósł się do prezentacji modelu sztucera kozienickiego oraz replik pistoletów podarowanych królowi Stanisławowi Augustowi. Prezentacja kirysu, będącego świadectwem klęski poniesionej przez Szwedów pod Kozienicami w roku 1656, znakomicie wpisuje się w ten nurt działalności naszej instytucji. Na koniec pan Grzegorz gorąco podziękował dyrektorowi za wsparcie restauracji kirysu, a panu Marcinowi Całce z Muzeum Wojska Polskiego (obecnemu na sali) za pracę przy jego renowacji, która przyniosła znakomity efekt.
Głównym punktem dnia był oczywiście wykład eksperta od historii wojskowości (i nie tylko), prof. dr. hab. Mirosława Nagielskiego. Zarysował on szerokie tło historyczne szwedzkiego potopu, osadzając w kontekście starcia pod Kozienicami i Warką. Podkreślił ich wagę, akcentując, że były to jedyne w czasie tamtej wojny zwycięstwa strony polskiej w walce otwartej, a nie podjazdowej. Znacząco podniosły one także morale wojsk Korony Polskiej, ukazując im, że Szwedów można pokonać. Prelekcja pełna była detali, które zainteresować mogły nawet entuzjastów historii, a jednocześnie miała charakter na tyle przystępny, aby przybliżyć wiedzę nawet tym, którzy nie byli zaznajomieni z tematem. Wydaje się jednak, że publiczność była dobrze przygotowana, o czym świadczyły liczne pytania „z sali". Co ciekawe: gdy mowa była o wpływie ukształtowania terenu na przebieg potyczki pod Kozienicami, profesor oddał pierwszeństwo naszym regionalistom, sugerując, że prawdopodobnie posiadają oni większą od niego wiedzę w kwestii odpowiedzi na tak postawione pytanie.
Na koniec udaliśmy się przed budynek muzeum, gdzie przy kozienickiej fontannie członkowie grupy rekonstrukcji historycznej Semper Fidelis Res Publicae (działający także pod szyldem start-upu historycznego Fantastyczne Historie) zaprezentowali stroje z epoki, XVII-wieczną broń białą (wraz z objaśnieniem podstawowych technik szermierczych) oraz to, na co wszyscy niecierpliwie czekali, czyli salwę honorową. Ta odbyła się przy użyciu armaty oraz tzw. organków, tj. konstrukcji wielolufowej. Sądząc po reakcji widowni rekonstruktorzy pewnie jeszcze nie raz zawitają do Kozienic.
Relacja Kroniki Kozienickiej:
Powrót



















































