„Naszej chaty zdobne progi” | 3 lipca 2026 | Relacja
3 lipca realizowany od kilku miesięcy Projekt tradycji „Naszej chaty zdobne progi" doczekał się podsumowania w postaci wernisażu wystawy pająków ludowych. Te powstały w trakcie szeregu kreatywnych spotkań, jakie odbywały się w naszej placówce od kwietnia do czerwca, a wykonane zostały przez uczestników warsztatów. Warto podkreślić, że pomimo sezonu urlopowego uroczyste otwarcie wystawy spotkało się z dużym zainteresowaniem publiczności.
W trakcie otwarcia dyrektor MRK Maciej Kordas stwierdził, że do wystawy można „nie dorabiać filozofii" i po prostu skupić się na tym co widzimy, można też zrobić inaczej. Jeśli zaczniemy bowiem zaczniemy „filozofię dorabiać", wtedy będziemy mogli np. zestawić nasze warsztaty z koncepcją kultury prof. Witolda Kuli, który określał ją mianem praktyki społecznej opartej o procesy odtwarzania i przetwarzania, z zachowaniem pewnej wartości globalnej. W końcu tak elementy kultury „żyją" tak długo, póki są praktykowane, a w trakcie swojego trwania mogą nie zmieniać swoich form lub przeciwnie – ewoluować. Stąd też Warsztaty Tradycji można traktować jako „twórcze rozwinięcie tego, co było, w oparciu o to, co jest". W trakcie wystąpienia dyrektor podziękował pracownikom muzeum, uczestnikom warsztatów oraz za poświęcony czas oraz obecnym na wernisażu gościom muzeum, z przedstawicielami władz samorządowych na czele – reprezentowanym przez wicestarostę naszego powiatu Joannę Czechyrę.
Kuratorka wystawy Daria Deptuła, która prowadziła także poprzedzające ekspozycję warsztaty, zwróciła uwagę, że wystawa składa się niejako z dwóch części: samych pająków, przepięknych i kolorowych oraz części naukowej, w postaci licznych tablic opisujących tradycję, z której się wywodzą. Ona także skierowała do uczestników projektu gorące podziękowania, nie tylko za stworzenie i udostępnienia tak pięknych prac, ale też za ciepłą, rodzinną atmosferę, jaka towarzyszyła wspólnej aktywności twórczej, Gdy opublikowaliśmy w kwietniu pierwsze zaproszenie, obiecaliśmy, że „choć zadanie może wydawać się trudne, w rzeczywistości tworzenie ludowych ozdób jest bardzo relaksujące, czas wspólnie przy nich spędzony płynie szybko i przyjemnie, a efekt końcowy jest ogromnie satysfakcjonujący." Na pytanie Darii, czy nam się to udało, cała sala odpowiedziała zgodnym potwierdzeniem i brawami!
A co mieli do powiedzenia sami uczestnicy projektu?
Pan Władysław Pączek, obecny na wszystkich spotkaniach i zarazem autor największej liczby prac, opowiedział nam, że choć próbował wcześniej w domu wykonywać pająki samemu, nie mógł pewnych konstrukcyjnych problemów rozwiązać (te rozwikłane zostały podczas warsztatów). Warsztaty były dla niego także okazją do przypomnienia sobie umiejętności sprzed wielu lat. W twórczości ludowej najbardziej ceni sobie właściwą jej spójność stylu i struktury, wewnętrzny rytm i symetrię, których dzisiejszej estetyce często brakuje.
Dla Oli Synowiec wspólna praca to wartość dodana, przypominająca jej doświadczenie czasu spędzanego w dzieciństwie w kręgu kobiet, przy pracach takich jak szypułkowaniu truskawek. Wyraziła opinię, że sztuka ludowa jest zawsze współczesna i nie należy zamykać jej w skansenie, ani koniecznie odwzorowywać „jeden do jednego" tego, co było 100 lat temu. W takim ujęciu np. wykorzystanie w tradycyjnej sztuce współczesnych materiałów jest bardzo naturalne, bo odpowiada temu, co zrobiliby nasi przodkowie, gdyby mieli taką możliwość.
Pani Regina Kalbarczyk z kolei opowiadała: „Dla mnie to było coś wspaniałego. Ja jestem osobą w ciągłym ruchu i trochę nie wyobrażałam sobie, żeby przesiedzieć te 3 godziny, ale tak szybko to zleciało i bardzo dużo się nauczyłam! Wyśmienite towarzystwo, zupełnie inni są ludzie przy takich rzeczach. Zostawiamy gdzieś swoje obowiązki [...] Ze swojej pracy jestem bardzo dumna, bo oczywiście robiłam ekologicznie, z różnych resztek, bo jestem bardzo oszczędna... i pięknie to wyszło [.... Ale moja [praca jest] najładniejsza, bo moja!
Raz jeszcze dziękujemy wszystkim, którzy poświęcili nam swój czas tego popołudnia, i zapraszamy najserdeczniej do odwiedzenia wystawy „Naszej chaty zdobne progi"! Gwarantujemy, że w promieniach wakacyjnego słońca, przed którego żarem grube mury muzeum chronią znakomicie, pająki prezentują się znakomicie.