Światowy Dzień Fotografii 2026 | 30 sierpnia 2026 | Relacja
W niedzielę 30 sierpnia entuzjaści fotografii spotkali się Muzeum Regionalnym w Kozienicach, by wziąć udział w warsztatach, poprowadzonych przez Romana Kravchenkę, podczas których poznawali tajniki XIX-wiecznej techniki wywoływania zdjęć z użyciem papieru solnego. Warsztaty odbywały się w związku z obchodami przypadającego na 19 sierpnia Światowego Dnia Fotografii.
Przybyłych powitał dyrektor MRK Maciej Kordas, który serdecznie podziękował uczestnikom za przybycie i podkreślił satysfakcję z faktu, że obchody ŚDF, odbywające się w naszym muzeum już po raz 4, po znowu zgromadziły grupę uczestników nie tylko z terenu samych Kozienic i najbliższej okolicy, ale także innych miast (Radom, Piaseczno).
Roman Kravchenko (fotograf, historyk oraz honorowy członek ZPAF, uznawany za czołowego twórcę ambrotypii na Ukrainie i w Polsce) zaproponował uczestnikom dwa rodzaje negatywów, z których mieli sporządzać odbitki. Były to będące częścią jego archiwum i wykonane przez niego samego zdjęcia przedstawiające Lublin, Puławy i Kazimierz Dolny oraz negatywy przygotowane specjalnie na nasze warsztaty, bazujące na przedwojennych zdjęciach kozienickiego pałacu. Nie trzeba chyba dodawać, że największą popularnością cieszyły się te ostatnie!
Przed przejściem do działań praktycznych, prowadzący poświęcił kilka chwil nakreśleniu historycznego tła powstania fotografii solnej, wiele uwagi poświęcając postaci jej twórcy, Williamowi Foxowi Talbotowi. Po tym wstępie teoretycznym przyszedł czas na praktykę, której pierwszym krokiem było przygotowanie bezkwasowego papieru do wywoływania. W naszym wypadku wybór padł na kartki z bloku do malowania akwarelami, które umieszczone zostały w kąpieli w wodzie z dodatkiem soli kuchennej, żelatyny i kwasku cytrynowego. Po wyschnięciu papieru został on przez uczestników uczulony, przez nałożenie we wskazanych miejscach specjalnego roztworu zawierającego srebro. Do tak przygotowanego (i ponownie wysuszonego) papieru można już przyłożyć negatyw, Ten ostatni może być wykonany metodami tradycyjnymi, bądź sposobem „nowoczesnym", przy użyciu drukarki atramentowej specjalnej folii. Następnym krokiem procesu było wystawienie przygotowanego papieru na działanie ultrafioletu. Podczas zajęć wykorzystano lampę typu mini-solarium. Tak naświetloną odbitkę czekały jeszcze tylko kąpiele służące przerwaniu procesy wywoływania i utrwaleniu odbitki. Na koniec całość pokryto mieszanką wosku i olejku lawendowego. Zabezpiecza to odbitkę, nadając jej przy okazji charakterystyczny, przyjemny zapach.
Dziękujemy wszystkim, którzy zdecydowali się spędzić z nami tę ostatnią niedzielę wakacji. Z reakcji uczestników wnosimy, że nikt nie wrócił do domu zawiedziony. Cieszymy się, że nieco zapomniane, a przecież dające tak wiele satysfakcji i względnie łatwe do samodzielnego stosowania techniki fotograficzne wciąż budzą zainteresowanie i dostają dziś niejako drugie życie. A jeśli możemy w tym pośredniczyć, pomagając mistrzowi spotkać się z entuzjastami — czujemy, że spełniamy swoją misję. Do zobaczenia na ŚDF w przyszłym roku!
Powrót




























